sobota, 12 listopada 2011

My world

Ostatnio cierpię na chroniczny brak czasu i nawał zajęć. Nie powinno, więc dziwić to, że pustostan na tym blogu panuje sromotny. Dziś jednak nadeszła wiekopomna chwila, i na tym o to blogu jawi się ta oto zaiste zacna notka. Enjoy.
Skrót wiadomości z ostatniego tygodnia.
1.      Hanka nie żyje. Jak donoszą media, żona Marka zmarła w wyniku powikłań powypadkowych? Na miejscu wypadku śledczy sądowi ustalili, że pudła, w które w jechała Hanka miały ponad 3promile alkoholu we krwi. Za nieumyślne spowodowanie śmierci, grozi im dożywocie. Fani serialu zapowiadają, że złoża wniosek o karę śmierci dla pijanych pudeł. Na razie pudłom pozostaje pudłowanie.
2.                     11.11.11. O godz. 11:11 Wielki powrót Black Sabbath!
Black Sabbath (last.fm)
 Dzisiaj doszła do moich uszu informacja, że Black Sabbath mają zagrać 15 czerwca w Warszawie. Na razie jest to informacja nie potwierdzona, ale trzeba być silnym i mieć nadzieję, że zawitają do naszego pięknego kraju nad Wisłą.

Wiele razy zastanawiałam się, co zrobić, aby w jakiś sposób uczcić moich ukochanych artystów. Niektórzy wyklejają ściany plakatami, jednak patrząc sceptycznym okiem jakoś nie zauważyłam, żeby w gazetach pełno było plakatów z LED Zeppelin, Guns N’ Roses czy Pink Floryd. Z pomocą przyszła mi moja koleżanka, która udostępniła mi swoja kolekcję „Teraz Rocków”. Niezwykle uradowana tym, że te cudeńka nie stały się materiałem opałowym postanowiłam wykorzystać ich wnętrze. A oto efekty


tak, tak niesamowity dywan, wiem.:P








Final result

poniedziałek, 31 października 2011

Muzyczne Halloween

Hej Kochani dzisiaj Halloween. Święto dla wszystkich zakochanych w fascynujących postaciach wampirów, wilkołaków i szyszmor (czy coś takiego?) promowanych nagminnie przez stacje z gryzoniem w logo. Moda na to zabawne wydarzenie przyszło do nas za siedmiu gór i rzek, czyli nie wiadomo skąd ;) Młodociane zombiaki szantażują swoich sąsiadów tzw. „psikusem” w zamian za korzyść materialną w postaci worka łakoci ( widać przysmażany ludzki mózg wśród „walking dead” jest już pase). Cała fanaberia z przebieraniem i straszeniem jest jedną wielka mistyfikacją szytą grubymi nićmi. W rzeczywistości jest to świetna okazja by urządzić imprezę stulecia i to za przyzwoleniem prawnych opiekunów, którzy przecież nie odmówią słodkiemu dzieciakowi okazji do harców i uciech wraz z rówieśnikami. No a jak impreza to i muzyka. Tutaj jednak artyści są bardziej konsekwentni i swój mhroczny imane utrzymują 7 dni tygodniu 24 na ha( to tak jak nowa Rexona) :P Postanowiłam, więc stworzyć mój własny, autorski ranking najbardziej przerażających muzyków.
 
5.  Jeden człowiek to za mało potrzeba dwóch ewentualnie czterech. KISS. Tona make-up’u, krwawiące usta, wybuchające gitary i latające niczym (wróżki)  anioły ciemności członkowie zespołu. To wszystko sprawia, że włosy mogą stanąć dęba, (oczywiście, jeżeli nie przeszkadza wam soft rock i dźwięki z pogranicza disco, disco w tle)


4. Na miejscu 4 uplasował się Jimmy Page, gitarzysta legendarnej grupy Led Zeppelin. Kto by powiedział, że ten uroczy starszy pan( 30 lat temu „CIACHO”-> patrz fot. obok mmmm) interesuje się czarną magią? Okazuje się, że Jimmy jest właścicielem księgarni okultystycznej oraz domu, który wcześniej należał do Crowleya (Najbardziej Zepsuty Człowiek Świata). Tak czy inaczej, Jimmy był i pozostaje jednym z najlepszych gitarzystów w całej galaktyce.



3. Trójka należy do mistrza rocka makabrycznego, czyli Alice’a Cooper’a. W swoich teledyskach najczęściej występuje ucharakteryzowany na Jingsaw’a(joke;p). Gdyby pojawił się teraz w takim wdzianku zapewne został by wzięty za przedstawiciela jednej z współczesnych subkultur kryjących się pod kryptonimem EMO  IMOŁ. Ale Alice na szczęście w latach ’80 szalał, a tam możliwe jest wszystko. Dziś pozostaje nam już tylko zachwycać się jego mrocznymi, dopracowanymi w każdym calu klipami i równie ciekawymi piosenkami.

2. Książe Ciemności, pogromca wampirów (znaczy nietoperzy a ) Ozzy Osbourne. Czarne włosy, okulary, ubiór. Nawet jego głos ma w sobie coś nieprzyzwoitego i mrocznego. Ozzy to prawdziwy ekscentryk i z łatwością wpasowałby się do rodziny Adamsów (to komplement, uwielbiam ten film). Może podczas koncertów nie pluje krwią w rozbawiony tłum, ale jego performance jest niesamowity, mroczny i przysparza ogromnej dawki adrenaliny, o czym mogli się przekonać uczestnicy sierpniowego koncertu w Gdańsku( pozdrawiam :P)






Lejdis end dżentelmen przed wami miejsce 1. A na nim nasz krajan Behemoth. Spontanicznym tekstem piosenek (łoooooooooooaaaahahahah) przenika w głąb ciała powodując konsternacje żołądka tudzież innych organów. Jeżeli wiesz, kto to, to wiedz,że coś się dzieje!








Lista to subiektywne spojrzenie na pozytywnie zakręconych ludzi z pomysłem na siebie (nietypowym). Halloween to w końcu zabawa i tak też potraktujmy to zestawienie. Jeżeli według was ktoś jeszcze zasługuje na króla mhroku zgłaszajcie swoje propozycje w komentarzach. :D  
PS., Jeżeli w radioli lecą porządne kawałki to wiedz, że coś się dzieje a czas ostatecznego pogromu nadchodzi.

Notatka pisana pod wpływem niebytu twórczego, autor nie ponosi odpowiedzialności za drętwość języka, suchość dowcipów i mało czytelnych informacji podprogowych, Jeżeli występują u ciebie objawy zniesmaczeni, odruch wymiotny, ból stawów po przeczytaniu powyższego teksty zgłoś się do lekarza i ratuj NFZ :P
Pozdrawiam kalliope :*
(obrazki pochodzą z portalu last.fm.)

niedziela, 23 października 2011

We are living in America!


Tytuł notatki jest jednocześnie refrenem piosenki zespołu Rammstain „America”. Piosenka to nie byle jaka, bo w interpretacji jest to wielki manifest przeciw masowej kulturze z „Ju-Es-Ej”
Tekst ten, jest zapowiedzią większej całości o tematyce podróży w czasie i wspomnień, która jeśli Pan pozwoli ukarze się w przyszłym tygodniu.
Dobrze, ale dlaczego akurat, Rammstein?
Dawno, dawno temu była sobie mała dziewczynka, która zachwycała się muzyką pop, disco, techno, hip- hopem. Nie wiedziała, co to prawdziwa muzyka, uważała, że najwspanialsze zespoły to te, pokazywane, co soboty (bądź niedziele) w Disco Polo LIfe. I tak sobie egzystował ta mała dziewczynka w swoim świecie. Ale miała ona starszego brata, który słuchał czegoś zupełnie odmiennego, nowego i łamiącego wszystkie ideały małej dziewczynki. I tak dzień za dniem, tydzień za tygodniem w głośnikach leciał Rammstein, Scorpions, Kult, Metallica, a dziewczynka z biegiem czasu pokochała ten rytm, styl, ton.
I tak jej życie się zmieniło. Zaczęła poszukiwać nowych doznań, był Pink Floryd nawet Marlin Mason :D. A potem dzięki Natce, dziecko poznało Led Zeppelin i Guns N’ Roses i się bez pamięci zakochało. :D
Koniec!
Może teraz nie słucham Rammsteina, ale będzie on  w moim sercu zajmował ważne miejsce. Zawsze wspominam te wieczory spędzane w pokoju brata, kiedy słuchaliśmy razem ich piosenek. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, przybyło trochę lat, każdy ma swoje sprawy, ale to jedyne i niepowtarzalne wspomnienie razem spędzonych chwil zostanie ze mną na zawsze. I muszę przyznać, że gdyby nie mój brat pewnie nie była bym tą osobą, którą jestem teraz. Ja, w obenym stanie rzeczy jestem nie znośna, a co by było gdyby….OOO.
Wracając do „Ameriki” nie jest to na pewno moja ulubiona piosenka, (polecam przesłuchanie
Du Riechst So Gut i obejrzenia teledysku z roku ’98, jest magiczny i szczerze przyznam mam ciary i druga piosenka Sonne.)ale chyba najlepiej kojarzy się z tym zespołem.
Co ciekawe jest to jedyna z niewielu piosenek tego zespołu, w której użyty został język angielski. To celowy zabieg mający na celu ukazanie tego, że na rzecz podporządkowania się kulturze amerykańskiej, zdobyciu popularności, zaistnienia w świecie, bycia dostrzeżonym musisz wyrzec się swojej tożsamości i pójść za tłumem. ( Ten motyw można odnaleźć w książce „Stowarzyszenie umarłych poetów” => Będąc w tłumie zaczynasz się dopasowywać do reszty tracąc swój indywidualizm).
Zespół pokazał bardzo obrazowo (poprzez teledysk), jaki ma stosunek do amerykańskiego stylu życia, sugerując, że to wszystko wielka ściema, a ogromna popularność produktów pochodzących z USA to wynik szeroko zakrojonej akcji reklamowej.

W łazience egen, z mopem from Amerika:D
Podobną tematykę podejmuje DJ Smash and Fast Food  w piosence Volna. Tytułowa fala ma przyjść i zmyć cały brud, jaki wtłacza w nas mas-kultura. (uprzedzam, że piosenka utrzymana jest w stylu disco i wykonana jest w lengłydżu Rosyjskim ale jest warta przesłuchania a raczej wsłuchania i obejrzenia teledysku, bo w dosadny sposób ukazuje problem zawarty w tym poście)

Jakie jest wasze zdanie. Czy przejmując wzorce z innych kultur nie zatracamy samych siebie? Dlaczego zachód jest dla nas tak nęcący? Co „oni” mają lepszego od nas (oprócz dróg:D)

Dedykacja dla mojego brata, Natki oraz wszystkich ludzi, którzy inspirują innych do odnajdywania w życiu nowych horyzontów! Nigdy w tym nie ustawajcie! :*

piątek, 21 października 2011

Missing in Action on the Hstory

To efekt wesołej swawoli i harców podczas jednego z dłuuuuugich wieczorów spędzonych w objęciach historii:D








Powstanie tej pracy jest zupełnie przypadkowe i wynikające z uszkodzenia mózgu w skutek przesłuchania raz 1000000 piosenki Welcome To The Jungle. Jeśli tworzycie podobne dzieła to wiedźcie, że coś się dzieje. Należy niezwłocznie przeczytać ulotkę "sudafetu" bądź skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą.
Na koniec sweet fotencja w szkolnej, odnowionej i naprawdę cudownej ubikacji. Aż chce się robić zdjęcia:D
A tak wogóle to ta notka nie ma sensu ładu i składu ale w końcu Ain't it fun?

Czym że byłby mój wpis bez szalonego, nikomu niepotrzebnego cytatu. Dziś szczęśliwcem, którego zacytuję będzie anonimowy maturzysta;D enjoy dla tych co czytali "Chłopów"
"Jagna, niczym ziemia przyjmowała każde nasienie"
Aaa i pozdrowienia dla radioli ;D Dzięki wam dzisiejszy dzień, <który śmiało można nazwać dniem sadu, rzezią niewiniątek itp. (3 kartkówki =>O LUDU jak mawiał mój kolega z gimnazjum) klasy 2b > stał się przyjemniejszy i znośny, a piosenki które wylały miód na mą duszę to Don't Cry, Highway To Hell, Born to be wild i Beautiful dengerous:D thnx

poniedziałek, 17 października 2011

Ty co nie lubisz trawy who you wanna be ?!

Siema ludzie ( o ile jesteście ?! ) tu spontaniczna krejzolka KaYee...tak sobie dzisiaj pomyślałam o fajnych tekstach piosenek i przypomniał mi się Big Baton zespołu Łąki Łan !!
Nie jest to rock ale jest to jedyny zespół z rodzaju "psychodiscofunkizpola" jaki znam i słucham xd tekst piosenki jest naprawdę dobrym ćwiczeniem na wymowę i dykcję. Gdy pierwszy raz usłyszałam tą piosenkę w moich ustach brzmiała mniej więcej tak : co w trawie piszczy pefhsfjsb skzofnanf fnjsdghjn fsfn... Ty co nie lubisz trawy wkjakhda whojifja ty co nie lubisz traw pif paf pif pif paf xd

Niewiele odbiegała od normy...ta zabawa słowem jest genialna. Hmm...gdy mam dobry humor oderwać się od Big Batona nie potrafię, a jak już nie leci u mnie w głośnikach to w głowie ciągle "Ty co nie lubisz trawy who you wanna be ?! Whoyem wanna be ?!





Opis członków zespołu znalazłam na lastfm :
Pewnego razu pod liściem jełopianu spotkało się sześciu niezwykłych smakoszy pyłku i nektaru kwiatowego:
Poń Kolny - znany z celnej riposty i celnego palca, Niesforny Bonk - wybitny znawca swoich smaków i zapachów, Zając Cokictokloc - zraszający swym głębokim spojrzeniem wszystkie młode pąki, Jeżus Marian - oaza bezdennego spokoju o ostrych jak igły uszach, Mega Motyl - szybki, wściekły, bezwzględnie dowcipny i nieustannie bohaterski oraz mały niezdarny skrzat imieniem Paprodziad - całymi dnami warzący mikstury mające na celu udoskonalenie owadziego rodu.


Zachęcam do zapoznania się z tekstem lecz wystarczy tylko obejrzeć teledysk aby zobaczyć jaki to jest funny band ! Ain't it fun?
Enjoy! :)

P.S. niedługo kalliope zamieści swoją pierwszą stylizację can't wait ;d !

niedziela, 16 października 2011

"Crucify The Dead" czyli jak słuchać piosenek:D

Na pewno nie raz słyszeliście, że należy zawsze przetłumaczyć (tudzież zajrzeć na odpowiednią stronę internetową) piosenki z języka, który naszym narodowym nie jest. Otóż ja jestem tej reguły zagorzałą zwolenniczką. Jak wiadomo, jednak szewc w dziurawych butach chodzi. Tym oto sposobem, w to piękne, niedzielne południe stałam się ofiarą własnych poglądów. Porządkowałam swoją playlistę i tak z tego ni z owego zauważyłam piosenkę „Crucify The Dead” autorstwa Slash’a i Ozzy’ego Osbourne’a. Piosenkę mam doskonale osłuchaną i znam ja od dość długiego czasu. Może was to zdziwi, ale dopiero dziś pierwszy raz zgłębiłam się w jej tekst( Ain’t it fun?:D)I jakie odkrycie! Piosenka jest o liderze grupy Guns N’ Roses niejakim Axlu R. Co prawda natknęłam się na informację, jakoby Slash zaprzeczał, że to jest tematem tego utworu, ale litości, w tekście występują tak dosadne zwroty, że naprawdę trudno odnieść to do innej interpretacji.
Zachęcam was zgłębiania się w teksty piosenek. Może macie inne zdanie na temat „Crucify The Dead”. Podzielcie się z nami waszym zdaniem. Co sądzicie o solowym projekcie Slash’a?

Nikomu nie potrzebny cytat na dziś to:
To podstawowa prawda o ludzkiej naturze, że wszyscy kłamią. Jedyną zmienną jest to, o czym.
<Dr House>
PS. Angielska wersja wikipedi mówi o tym, że Ozzy Osbourn napisał ten tekst, z myślą uczuć jakie by żywił do wokalisty Guns N' Roses, gdyby był na miejscu Slash'a. Slash później skomentował tą wypowiedź, mówiąc, że piosenka nie miała nic wspólnego z Axlem i opowiada o relacjach, które Ozzy miał z innymi muzykami.
I po której stronie leży prawda? Tego możemy się tylko domyślać.

piątek, 14 października 2011

Ain't it fun? - YES it is!



Inspiracja do założenia tego bloga, jest (jak nie trudno zgadnąć :D) twórczość legendarnego już zespołu Guns N’ Roses. I tu musze zaznaczyć, że wraz z KaYee należymy do ortodoksyjnych fanów tego bandu. Nasza myśl głosi, że, jedynym, słusznym i zaiste zacnym składem ww. grupy jest ta z lat 1985-1991.
Blog poświęcony będzie muzyce( a przynajmniej taka jest główna idea przedsięwzięcia). Ale tak naprawdę w tym blogu będzie tak wiele, jak wiele dzieje się w naszych pokręconych głowach. :D
Znajdziecie tutaj nasze autorskie stylizacje, informacje o sprzęcie muzycznym, ciekawe wycinki z gazet, wywiady, biografie i ciekawostki dotyczące twórców muzyki, którzy nas w jakiś sposób zainspirują, linki do filmów, opracowania piosenek, a także osobiste spostrzeżenia, i autorskie prace plastyczne. :D (to będzie czysta abstrakcja :D)
Niech was nie dziwią, częste odwołania do „Qpy” ;D . Jest to jednak, z niczego nie wynikające i totalnie zakręcone zboczenie, ludzi zgłębiających się w tajniki niebezpiecznej i szokującej nauki jaką jest biologia :D
Jesteśmy otwarte również na wasze propozycje, dotyczące tego, co powinno się na blogu znaleźć, co wam się podoba bądź nie.

Na koniec z serii nikomu nie potrzebne cytat Woody’ego Allien’a:
„Dobrzy ludzie śpią lepiej od złych, ale ci drudzy bawią się znacznie lepiej, kiedy nie śpią.”

I zaprawdę powiadam wam ludzie, spuszczajcie wodę jak robicie qpę !