
Tytuł notatki jest jednocześnie refrenem piosenki zespołu Rammstain „America”. Piosenka to nie byle jaka, bo w interpretacji jest to wielki manifest przeciw masowej kulturze z „Ju-Es-Ej”
Tekst ten, jest zapowiedzią większej całości o tematyce podróży w czasie i wspomnień, która jeśli Pan pozwoli ukarze się w przyszłym tygodniu.
Dobrze, ale dlaczego akurat, Rammstein?
Dawno, dawno temu była sobie mała dziewczynka, która zachwycała się muzyką pop, disco, techno, hip- hopem. Nie wiedziała, co to prawdziwa muzyka, uważała, że najwspanialsze zespoły to te, pokazywane, co soboty (bądź niedziele) w Disco Polo LIfe. I tak sobie egzystował ta mała dziewczynka w swoim świecie. Ale miała ona starszego brata, który słuchał czegoś zupełnie odmiennego, nowego i łamiącego wszystkie ideały małej dziewczynki. I tak dzień za dniem, tydzień za tygodniem w głośnikach leciał Rammstein, Scorpions, Kult, Metallica, a dziewczynka z biegiem czasu pokochała ten rytm, styl, ton.
I tak jej życie się zmieniło. Zaczęła poszukiwać nowych doznań, był Pink Floryd nawet Marlin Mason :D. A potem dzięki Natce, dziecko poznało Led Zeppelin i Guns N’ Roses i się bez pamięci zakochało. :D
Koniec!

Może teraz nie słucham Rammsteina, ale będzie on w moim sercu zajmował ważne miejsce. Zawsze wspominam te wieczory spędzane w pokoju brata, kiedy słuchaliśmy razem ich piosenek. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, przybyło trochę lat, każdy ma swoje sprawy, ale to jedyne i niepowtarzalne wspomnienie razem spędzonych chwil zostanie ze mną na zawsze. I muszę przyznać, że gdyby nie mój brat pewnie nie była bym tą osobą, którą jestem teraz. Ja, w obenym stanie rzeczy jestem nie znośna, a co by było gdyby….OOO.
Wracając do „Ameriki” nie jest to na pewno moja ulubiona piosenka, (polecam przesłuchanie
Du Riechst So Gut i obejrzenia teledysku z roku ’98, jest magiczny i szczerze przyznam mam ciary i druga piosenka Sonne.)ale chyba najlepiej kojarzy się z tym zespołem.
Co ciekawe jest to jedyna z niewielu piosenek tego zespołu, w której użyty został język angielski. To celowy zabieg mający na celu ukazanie tego, że na rzecz podporządkowania się kulturze amerykańskiej, zdobyciu popularności, zaistnienia w świecie, bycia dostrzeżonym musisz wyrzec się swojej tożsamości i pójść za tłumem. ( Ten motyw można odnaleźć w książce „Stowarzyszenie umarłych poetów” => Będąc w tłumie zaczynasz się dopasowywać do reszty tracąc swój indywidualizm).
Zespół pokazał bardzo obrazowo (poprzez teledysk), jaki ma stosunek do amerykańskiego stylu życia, sugerując, że to wszystko wielka ściema, a ogromna popularność produktów pochodzących z USA to wynik szeroko zakrojonej akcji reklamowej.
 |
| W łazience egen, z mopem from Amerika:D |
Podobną tematykę podejmuje DJ Smash and Fast Food w piosence Volna. Tytułowa fala ma przyjść i zmyć cały brud, jaki wtłacza w nas mas-kultura. (uprzedzam, że piosenka utrzymana jest w stylu disco i wykonana jest w lengłydżu Rosyjskim ale jest warta przesłuchania a raczej wsłuchania i obejrzenia teledysku, bo w dosadny sposób ukazuje problem zawarty w tym poście)
Jakie jest wasze zdanie. Czy przejmując wzorce z innych kultur nie zatracamy samych siebie? Dlaczego zachód jest dla nas tak nęcący? Co „oni” mają lepszego od nas (oprócz dróg:D)
Dedykacja dla mojego brata, Natki oraz wszystkich ludzi, którzy inspirują innych do odnajdywania w życiu nowych horyzontów! Nigdy w tym nie ustawajcie! :*